Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu

Dodano: 28.04.13

Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu

„Łączy nas pamięć” – to hasło jest naszym przesłaniem. Przekazaliśmy je Gościom Gimnazjum GJB w piątek, 19 kwietnia, z okazji 70. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim. I rozeszło się dalej, taką mamy nadzieję.

Zaprosiliśmy tego dnia naszych rodziców i bliskich, także rodziny nieco młodszych kolegów z Didasko. Gościem Specjalnym była Pani Wanda Wiłkomirska, wybitna skrzypaczka, Przyjaciel GJB.

Pokazaliśmy dwuczęściowy spektakl o naszych rówieśnikach – warszawskich Żydach, którzy utracili dzieciństwo, młodość, dom, godność, bardzo często życie. Niektórzy zostawili świadectwa. Wcielając się w postaci, czytaliśmy na głos fragmenty tych pamiętników, a właściwie bardziej sprawozdań. Pisane prosto, bez patosu, przemawiają prawdą. Treść świadectw wzmocniliśmy kilkoma rekwizytami-odniesieniami do pamiętników. Książka z dzieciństwa, fotografia w starych ramkach, strzęp szarego papieru, skromne jedzenie. Tło tworzyły archiwalne zdjęcia wyświetlane z rzutnika i przejmująca muzyka.

Po tej części poprosiliśmy o wspomnienia Panią Wandę Wiłkomirską. Nie kryła wzruszenia, bo mówiliśmy także o niej. Gdy wybuchła wojna miała dziesięć lat. Jej mądrzy rodzice zrobili wszystko, by wraz z bratem ocalała. Rozdzielili się. Mama i tata zostali w Łodzi, a Pani Wanda z bratem Józefem mieszkała w Warszawie pod bezpiecznym adresem. Chroniona przez krewnych i oddanych polskich sąsiadów. – Wtedy nie wiedzieliśmy, że nasza mama jest Żydówką. Nieświadomość dawała nam odwagę. Niemcy, gdy zatrzymali mojego brata, nie wyczuli od niego strachu – opowiadała. Po wojnie zapytała mamę o dziadków. „Nie wiem, gdzie są…” – usłyszała. W tym momencie dowiedziała się, jaką mają krew.

Pani Wanda Wiłkomirska skończyła swoją opowieść inną pointą. W miejsce zadumy przyszedł optymizm i uśmiech, bo Pani Wanda – znana z witalności i poczucia humoru – wówczas nastoletnia, odpowiedziała swojej mamie: „Jestem Żydówką?! O, to już wiem, dlaczego tak dobrze gram na skrzypcach!” W drugiej części spektaklu przenieśliśmy się za symboliczne mury getta. Tam: strach i głód, znaki i numery zamiast nazwisk, ale też wola życia. Powstanie nie miało szans, od pierwszego wystrzału było walką o godność i pamięć. Getto zrównano z ziemią, warszawscy Żydzi zginęli. Cudem uratowali się nieliczni. Ponad rok później, po powstaniu warszawskim, już cała polska stolica stała się wielką, pustą ruiną. Czy to nie nadzwyczajne, że znowu jest? A w niej także my, nasze rodziny, szkoła, sąsiedzi. Jest bezpiecznie, jest pięknie. Jeśli będziemy naprawdę razem, historia nie będzie miała prawa się powtórzyć.
Dzień pamięci zorganizowaliśmy wraz z szóstoklasistami z Didasko. Opiekę merytoryczną i artystyczną sprawowały nasze panie polonistki: Pani Edyta Bańkowska i Pani Małgorzata Bryja. O tło muzyczne zadbał nasz nauczyciel muzyki Panu Adam Pietruszka. Po spektaklu był czas na refleksje i rozmowy przy daniach kuchni żydowskiej, które przygotowaliśmy samodzielnie. Późnym wieczorem opuściliśmy GJB. Jeszcze spojrzenie za siebie, na pożegnanie. Nad wejściem do szkoły powiewają dwie flagi: biało-czerwona – polska i biało-niebieska – żydowska. Siedemdziesiąt lat temu w jednym z budynków przy ulicy Muranowskiej wywiesili je także żołnierze żydowskiego podziemia.

Pamiętajmy:

  • W przedwojennej Polsce 10 proc. mieszkańców stanowili Żydzi
  • W Warszawie było ich procentowo więcej niż w innych częściach kraju
  • W polskiej stolicy żyło ok. 400 tys. Żydów, którzy stanowili jedną trzecią warszawiaków
  • W październiku 1940 roku Niemcy tworzą w Warszawie dla Żydów getto
  • 22 lipca 1942 roku – początek akcji wysiedleńczej – z Umschlagplatz odchodzą transporty do obozu w Treblince
  • 19 kwietnia 1943 roku wybucha w getcie powstanie
  • 24 maja 1943 roku Niemcy uznali temat warszawskich Żydów za rozwiązany. Generał Jurgen Stroop zameldował Heinrichowi Himmlerowi, odpowiedzialnemu za eksterminację Żydów w Europie: „Była żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie przestała istnieć.”